reklama

Była kołyska

(hof)Zaktualizowano 
Kołyska w wykonaniu widzewiaków
Kołyska w wykonaniu widzewiaków Paweł Łacheta
Przemysław Oziębała nie ukrywał przed meczem ze Śląskiem Wrocław, iż marzyło mu się zdobycie gola.

Kołyska w wykonaniu widzewiaków
Dzięki temu on i zespół mogliby wykonać "kołyskę", symbolizującą niedawne narodziny jego syna.
Jak się okazuje, marzenia często się spełniają. Wczoraj jedną z bramek dla łódzkiej drużyny zdobył właśnie Oziębała i mógł z kolegami wykonać ulubiony gest świeżo upieczonych ojców.
- Tę bramkę dedykuję żonie i synkowi - powiedział. - Cieszę się z gola. Jeśli nie uda się wygrać spotkania, to trzeba zrobić wszystko, aby go nie przegrać. Nam się to wczoraj udało.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
do krk

Jakoś twoja stara jęczała ze szczęscia i widać było że to lubi.. Śmierć Żebrackiej Kur...

k
krk

ta kołyska to chyba na cześć listonosza?przecież ta c.i.o.t.a och.u.ja.ła czy jak go tam zwą,nawet sam sobia nie zrobi dobrze hahaha

Dodaj ogłoszenie