Bomba chemiczna w Anilanie nadal tyka!

ei24
Bomba chemiczna w Anilanie nadal tyka! ei24
13 czerwca minęły dwa lata, od kiedy w pofabrycznych budynkach Anilany przy al. Piłsudskiego 141/143 odkryto kilkaset beczek wypełnionych trującymi chemikaliami. W sumie było ich 120 ton, m.in. 90-procentowy kwas siarkowy, czterochloroetylen i inne rozpuszczalniki, wybielacze oraz produkty ropopochodne.

13 czerwca minęły dwa lata, od kiedy w pofabrycznych budynkach Anilany przy al. Piłsudskiego 141/143 odkryto kilkaset beczek wypełnionych trującymi chemikaliami. W sumie było ich 120 ton, m.in. 90-procentowy kwas siarkowy, czterochloroetylen i inne rozpuszczalniki, wybielacze oraz produkty ropopochodne.
Dr inż. Dariusz Deredas z Wydziału Chemicznego Politechniki Łódzkiej określił je wówczas jako bombę chemiczną z opóźnionym zapłonem. Do tej pory nikt tej bomby nie rozbroił ani nie usunął. Władze najwyraźniej się tym nie przejmują, a urzędnicy... wciąż wymieniają się pismami. Najpierw kwestią sporną było, kto powinien usunąć beczki. Od blisko roku batalia toczy się o 300 tys. zł potrzebnych na ich utylizację.
- Fundusze na ten cel musi przekazać wojewoda. Wysłaliśmy już kilka pism w tej sprawie, ale ostatecznej odpowiedzi nie otrzymaliśmy - tłumaczy Ryszard Deluga, zastępca dyrektora Departamentu Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim.
- Pieniędzy szukamy w rezerwie budżetowej - mówi Jan Michajłowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego. - Nie wiemy, czy znajdą się one w tym roku. Szybsze od urzędników okazały się nawet, słynące z opieszałości, sądy. Właściciel ostatniej mieszczącej się w Anilanie firmy, któremu zostały postawione zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, usłyszy wyrok w środę. Grozi mu kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. A urzędnicza indolencja pozostaje bezkarna. (izj)

Bomba chemiczna w Anilanie nadal tyka!

Bomba chemiczna w Anilanie nadal tyka!

Wideo

Dodaj ogłoszenie