MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bociany czarne online. W gnieździe w podłódzkim lesie są już cztery jaja. Trwa wysiadywanie

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
Bociany wysiadują już cztery jaja.
Bociany wysiadują już cztery jaja. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi
W gnieździe bocianów czarnych z podłódzkiego lasu, z którego jest prowadzona transmisja na żywo w internecie, są już cztery jaja. Spodziewano się, że samica nazwana Ferminą 4, będąca w dobrej kondycji zniesie ich właśnie tyle.

Bociany czarne online. Fermina4 znosiła jaja co dwa dni

Dzięki możliwości podglądania pożycia bocianiej pary w internecie, udało się ustalić, że Fermina4 znosiła jaja co dwa dni. A wysiaduje je na zmianę z Florentino, czyli partnerem. Obydwa osobniki przynoszą materiał do budowy gniazda.

Przypomnijmy, że Fermina4 to nowa towarzyszka Florentina. Poprzednia - nazwana Fermianą3 - nie pojawiła się. A jeśli nie zawita w ciągu tygodnia, to znaczy, że wybrała innego partnera albo zginęła. Gdyby wróciła, mogłaby rozpętać wojnę o gniazdo, usiłować przepędzić rywalkę.

- Samice wracając do gniazda zajmowanego w poprzednim sezonie, zaglądają do innych siedzib. Oceniają samców, jeśli któregoś uznają za atrakcyjnego, to zostają. Ale mogą też ostatecznie zająć stare gniazdo. To one częściej wymieniają się w gniazdach, dokonują wyboru, samiec je akceptuje - mówi profesor Piotr Zieliński z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego, który wspólnie z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Łodzi realizuje projekt edukacyjny "Bociany Czarne Online".

Więcej

Florentino i jego nowa partnerka już w gnieździe.

Para czarnych bocianów wróciła do gniazda w regionie łódzkim...

Do sukcesu lęgowego u czarnych bocianów jeszcze daleko

Cztery jaja w gnieździe cieszą. Tyle zazwyczaj samice bociana znoszą. Nie oznacza to jednak sukcesu lęgowego. Nie wszystkie zniesione jaja mogą być zalężone, część może się wychłodzić. A na wyklute pisklęta czyha wiele przeciwności - choroby, pasożyty, ataki drapieżnych ptaków. Bywa, że rodzice zabijają najsłabsze pisklę, by wychować resztę pisklaków na zdrowe i dorodne osobniki. W ubiegłym roku dwa z czterech piskląt, których doczekała się Fermina3 i Florentino, zostały porwane przez jastrzębia, trzecie wypadło z gniazda po ataku puszczyka. Przetrwał tylko jeden młody osobnik i opuścił gniazdo. Nazwano go Fernando.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Białystok. Piłkarze Jagiellonii odbierają złote medale

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany