Beka - Kuchenne rewolucje restauracja Beka w Pucku

TJ
Kuchenne Rewolucje Paradis - Magda Gessler. W kolejnej edycji Kuchenny Rewolucji Magda Gessler odwiedziła restaurację Paradis w Pucku. Tym razem nowa nazwa restauracji to Beka. Czy Beka spodoba się klientom?

Beka to nowa restauracja w Pucku po Kuchennych Rewolucjach Magdy Gessler.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ak

masakra. zarcie slabe, obsluga w miare oczekiwan, poza tym bespieczenstwo i gosci maja w du..e, patrza tylko na swoja opinie i kase. odradzam wszystkim masowych imprez

k
klienci

Byliśmy w Bece po kuchennych rewolucjach, zjedliśmy. Ocena: przytulny lokal, obsługa bardzo miła, pomocna, uśmiechnięta. Dania... hm, zacznę od przystawek: śledziki super pyszne i świeżutkie,niestety makrela słona nie dało się jej zjeść, sama sól.. Dalej dorsz z borowikami bardzo smaczny, szaszłyki dobre (trochę za dużo papryki), polędwiczki dobre, rosół średni (za dużo magi w płynie), bardzo smaczne były pierogi, mięciutkie, rozpływały się w ustach. Najgorzej wypadły niedogotowane brokuły ( nie były z sosem serowym tak jak pisze w menu) tylko same warzywa...no i te ziemniaki........ zaproponowano nam frytki lub ziemniaczki gotowane... wybraliśmy ziemniaki , dostaliśmy po 2 (dwa) METŁE ziemniaczki ugotowane ze skórą i bez soli, przekrojone na pół. Szkoda bo gdyby nie te ziemniaki i brokuły, bylibyśmy na prawdę zadowoleni bo atmosfera była ok.

k
klienci

Byliśmy w Bece po kuchennych rewolucjach, zjedliśmy. Ocena: przytulny lokal, obsługa bardzo miła, pomocna, uśmiechnięta. Dania... hm, zacznę od przystawek: śledziki super pyszne i świeżutkie,niestety makrela słona nie dało się jej zjeść, sama sól.. Dalej dorsz z borowikami bardzo smaczny, szaszłyki dobre (trochę za dużo papryki), polędwiczki dobre, rosół średni (za dużo magi w płynie), bardzo smaczne były pierogi, mięciutkie, rozpływały się w ustach. Najgorzej wypadły niedogotowane brokuły ( nie były z sosem serowym tak jak pisze w menu) tylko same warzywa...no i te ziemniaki........ zaproponowano nam frytki lub ziemniaczki gotowane... wybraliśmy ziemniaki , dostaliśmy po 2 (dwa) METŁE ziemniaczki ugotowane ze skórą i bez soli, przekrojone na pół. Szkoda bo gdyby nie te ziemniaki i brokuły, bylibyśmy na prawdę zadowoleni bo atmosfera była ok.

Dodaj ogłoszenie