Barbara i Piotr Bergerowie, łodzianie, zebrali 30 kilogramów prawdziwków w mieszanym lesie 200 km od Łodzi

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Zaktualizowano 
Największy okaz miał kapelusz o średnicy 20 centymetrów. Tak jak i setki innych prawdziwków zebranych przez Barbarę i Piotra Bergerów w trakcie trzy i pół godzinnego grzybobrania w lesie mieszanym 200 km od Łodzi trafił pod nóż. Obrany i ususzony ma szansę stać się składnikiem wigilijnej zupy. Jak na prawdziwych grzybiarzy przystało pani Basia i pan Piotr za żadne skarby świata nie chcą zdradzić, gdzie dokładnie wybrali się na grzybobranie.

- W tym roku grzyby występują plackowo - mówi Piotr Berger, zapalony grzybiarz. - Są nawet w niektórych miejscach, wiem o trzech, w naszym województwie. Ale plackowo pojawiły się także w województwie dolnośląskim, świętokrzyskim, mazowieckim. Faktem jest, że wysypu w tym roku nie ma.

Za to z grzybami, które już są jest pewien problem. Wiele jest robaczywych. Nawet tych, które mają twarde korzenie i wyglądają jak okazy zdrowia.

- Nawet te, których ogonki po przytnięciu w lesie wyglądały na zdrowe w domu podczas dokładnego czyszczenia okazywały się robaczywe - dodaje Piotr Berger. - W ten sposób odeszło nam około 10 kilogramów.

Grzyby przywiezione w tym tygodniu z lasu trafiły do suszarki do grzybów. Niewielka ich część została zamarynowana. Jak mówi pani

Barbara podczas ostatniej wyprawy do lasu mogli uzbierać więcej, ale problemem są moce przerobowe. Ich suszarka pomieści tylko 20 kg grzybów. Piwnica też niestety nie jest z gumy.

-W ubiegłym zamarynowałam około 100 słoików prawdziwków, podgrzybków, rydzów i opieńków - dodaje Barbara Berger. - Jedliśmy je z rodziną i przyjaciółmi przez całą zimę i wiosnę. Z zapasów zostało mi 5 lub 6 słoiczków rydzów i opieńków.

Bergerowie swoje zbiory fotografują, opisują i prezentują na portalu społecznościowym. Udokumentowali, że największy prawdziwek znaleziony przez panią Barbarę ważył 2 kg 3 gramy. Podczas jednej z wypraw zebrali razem 38 kg grzybów . Pan Piotr podczas samotnego grzybobrania zebrał 27.

polecane: FLESZ: Zmiany w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mietek

Przy takich temperaturach jak obecnie, zdarzało mi się przed laty, że można było znaleźć dziesiątki kilogramów prawdziwków, z tego ani jeden nie był zdrowy. W wysokiej temperaturze te robale mają szybszą przemianę materii i szybko przelatują przez grzyby. Dlatego na grzyby jeżdżę raczej jesienią. Gdy jest chłodniej, nie są tak bardzo dokuczliwe owady i np. żmije też mniej aktywne...

G
Gość

ja w tym roku nastawiłem się na pietruszkę ,suszę ,kiszę i marnuję

G
Gość

Zachłanność, Już widzę jak to zjedzą, prędzej się z,,,sr,,,ją

G
Gość

Nie chcą powiedzieć gdzie to ja powiem okolice Kielc

G
Gość

A potem ktos kto lubi sobie dla relaksu polazic po lesie i zebrac kilka skromnie grzybkow nic nie znajdzis bo janusz i grazyna cebulowie rwali wszystko jak idzie nawet robaczywe...

G
Gość

Jednak Niemcy to są mądrzy ludzie.. jest limit i wysoka grzywna z przepadkiem grzybów więc takiej PATOLOGII jak na tych zdjęciach nie uświadczysz. Rozumiem że było dużo ale ta para w swoim "geniuszu" postanowiła wyzbierać ile tylko się da?

A
Ale nie z mojego lasku

Takich też znam co mówią że robaszywe wyrzucają, a widziałem jak w Łodzi na gurniaku je sprzedali. To stary dobry polski biznes co przy nie dużym nakładzie pracy można się szybko dorobić...

J
Ja

Ja to nawet jestem w stanie zrozumieć że się pojechało na wycinkę grzyba ale po jaką cholerę iść z tą rewelacją do ekspresu?Dziady chyba lubią hejt.No i oczywiście czujny sąsiod sprawdzi teraz czy aby nie suszą tych grzybów w piwnicy za wspólny prąd

G
Głodne ludzie som
2019-08-23T09:26:12 02:00, Tyle nie przejedzą:

Pazerność ludzka nie zna granic

Ceny rosnom trza robic zapasy przynajmniej na 10 lat ..

G
Gość
2019-08-23T08:40:37 02:00, Gość:

Typowe Polaki, mi więcej się należy, wszystko wezmę, nie dam nikomu ja katolik wg zasad pana Jezusa

2019-08-23T09:19:22 02:00, Gość:

Lecz się, przestań ćpać, albo dorośnij. Artykuł o grzybach, a ty wyjeżdżasz z żalem z d*py o religii... może napisz jeszcze o polityce, albo ideologii. Śmiało.

Celowo to podkreśliłem bo śmieszy mnie, że wiara katolicka nakazuje samą dobroć a najprostsze sytuacje pokazują jakie to społeczeństwo jest ograniczone na umyśle i zawistne. Po cholere im 30 kg grzybów? Do tego ta żenada "wiem ale nie powiem" żeby nikt inny nie dostał. Oni wszystko muszą dla siebie. Takie same sytuacje w każdym markecie jak coś przecenią. Ci super Polacy najmilsi i najlepsi z wszystkich narodów.

G
Gość

I żmija ich nie ukąsiła !

T
Tyle nie przejedzą

Pazerność ludzka nie zna granic

m
max

w niemczech już by siedzieli

G
Gość
2019-08-23T08:40:37 02:00, Gość:

Typowe Polaki, mi więcej się należy, wszystko wezmę, nie dam nikomu ja katolik wg zasad pana Jezusa

Lecz się, przestań ćpać, albo dorośnij. Artykuł o grzybach, a ty wyjeżdżasz z żalem z d*py o religii... może napisz jeszcze o polityce, albo ideologii. Śmiało.

D
Dawid Łks Polesie

Ja zbieram że swoim chłopakiem w parku przy Fali.

Dodaj ogłoszenie