Babia Góra. Skrajna głupota. Poszła w samych szortach w góry. O mało nie zmarła

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
GORP Podhale i Beskidy
Tak nieodpowiedzialnego zachowania turystów w górach już dawno nie było. Ratownicy GOPR musieli ratować w sobotę turystkę, która ruszyła w bardzo trudnych warunkach na szczyt Babiej Góry w krótkich szortach.

Wezwanie o pomoc nadeszło do GOPR o godz. 13. Zgłoszenie mówiło, że w rejonie Gówniaka w Masywie Babiej Góry znajduje się 5 osób, które - pomimo skrajnie trudnych warunków pogodowych - postanowiły zdobyć szczyt niemal bez ubioru.

- Jest to nowa moda polegająca na chodzeniu po górach zimą wyłącznie w butach i szortach, bez bielizny termicznej, długich spodni, swetra, czy kurtki - informują ratownicy GOPR.

Inni znajdujący się w okolicy turyści w miarę możliwości podzielili się ubraniami z nieodpowiedzialnymi wędrowcami, ale stan jednej z kobiet uczestniczącej w feralnie wyprawie był ciężki. Nie była ona w stanie samodzielnie wracać.

Zgłoszenie zostało przekazane do Stacji Centralnej GOPR Beskidy, a po konsultacji - z uwagi na ilość poszkodowanych wymagających transportu - w rejon zgłoszenia wyruszyło ponad 20 ratowników z GOPR Beskidy oraz Grupy Podhalańskiej.

Gdy ratownicy dotarli do kobiety, była ona w stanie głębokiej hipotermii, z widocznymi odmrożeniami, przytomna, ale bez logicznego kontaktu. Ubrana przez turystów w ich prywatną odzież, została dodatkowo zabezpieczona termicznie: rękawiczkami, goglami, czapkami, kurtką puchową oraz techniczną.

MEMY o morsowaniu

MEMY o morsowaniu! Nowoczesny relaks w wykonaniu Polaków! 29.01.2021

Ratownicy w bardzo trudnych warunkach (wiatr 85 km/h, temperatura odczuwalna -20 stopni) rozpoczęli sprowadzanie poszkodowanej w głębokim śniegu zapadając się po pas, z pomocą turystów. Sprowadzanie było możliwe, dopóki kobieta była w stanie współpracować własnymi nogami. Gdy stało się to niemożliwe, ratownicy wiedząc że z Przełęczy Krowiarki idzie w ich stronę wsparcie, zdecydowali się okryć kobietę płachtą biwakową, maksymalnie osłaniać od wiatru i poczekać na możliwość szybkiego transportu w pozycji poziomej.

Kobieta została przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który przetransportował ją na OIOM Szpitala w Suchej Beskidzkiej. Temperatura głęboka jej ciała wynosiła zaledwie 25,9 stopni Celsjusza. Kobieta przeżyła, znajduje się w szpitalu w ciężkim stanie z odmrożeniami wszystkich kończyn.

- Przestrzegamy, że w górach panują obecnie bardzo trudne warunki pogodowe - intensywne opady śniegu powodują, że wiele szlaków jest nieprzetartych i wymaga męczącego torowania. Dodatkowo niskie temperatury wymaga posiadania właściwego ubioru oraz dodatkowego wyposażenia. Przestrzegamy, aby cele swoich górskich wypraw dopasowywać do panujących w górach warunków oraz od posiadanych umiejętności, wyposażenia i doświadczenia - ostrzegają ratownicy GOPR.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Babia Góra. Skrajna głupota. Poszła w samych szortach w góry. O mało nie zmarła - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Luzik

To nic innego jak przeogromną chęć zaistnienia.... za wszelką cenę.... a jakie wow na fejsie zrobi.....??

J
Jolka

a na zdjęciach ten śnieg tak słodko wyglądał, i nie było widać że zimno, skąd mogła wiedzieć, że będzie kilka kroków od krainy wiecznych łowów?

K
Karol

STOP wariatom w Górach !!!

Wszyscy chodzący i jeżdżący po szlakach i trasach górskich, powinni być objęci obowiązkową 'Polisą Górską' za brak której powinni być karani wysokimi grzywnami. Wypadki zdarzają się wszystkim, jednak już sam pobyt w górach to ryzyko, a za jego lekceważenie czy nawet nieświadomość własnego stanu zdrowia ktoś musi ponosić koszty. W górach karetka nie przyjedzie. Jak kogoś stać na wyjazd w góry , to powinno też stać na ubezpieczenie, a nie przerzucać koszty nieszczęśliwych wypadków czy swojej głupoty na innych.

Akcja Ratownicza powinna być płatna. Suma gwarantowana kosztów ratownictwa w takiej polisie powinna wynosić co najmniej kilkaset tysięcy złotych. Za granicą za akcję ratowniczą czy poszukiwawczą w górach nieubezpieczony turysta, narciarz, musi zapłacić z własnych środków. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) refunduje jedynie podstawowe świadczenia medyczne. Na ich liście nie ma kosztów akcji ratowniczej czy poszukiwawczej w górach. Jeśli narciarz nie będzie ubezpieczony, to za pomoc ratowników może zapłacić nawet kilkaset tysięcy złotych. Oczywiście inaczej jest w Polsce, gdzie pomoc GOPR czy TOPR jest bezpłatna. Ratownictwo górskie jest płatne we wszystkich najczęściej odwiedzanych przez polskich turystów krajach, jak Czechy, Słowacja, Francja, Austria, Niemcy,Włochy i Szwajcaria. Sam start helikoptera ratowniczego może kosztować około 5000 euro. Taki głupol co chodzi w majtkach po górach, powinien wiedzieć to, że ci co ratują mu życie niejednokrotnie w ciężkich warunkach pogodowych, niejednokrotnie muszą narażać swoje i przyszłość swoich bliskich.

G
Gość

Uważam, że powinny istnieć przepisy, które zakazywalyby chodzić w góry w tak trudnych warunkach. Koszt akcji ratunkowej w tej sytuacji powinien być pokryty że środków osob poszkodowanych. Niestety za czyjąś głupotę płacą wszyscy.

Z
Zbigniew Rusek

W zimie w szortach na Babią Górę a jednocześnie obecnie w halach sportowych, salach gimnastycznych wszyscy ćwiczą kompletnie poubierani - w dresach. Dziwne. Kiedyś w dresie ćwiczyło się pod gołym niebem, gdy było zimno (listopad, koniec października, marzec).

G
Gość

Dopóki GOPR będzie ratował skończonych kretynów to oni się będą rozmnażać w szybkim tempie. Chcą oddać życie za głupotę to nie należy im w tym przeszkadzać :)

G
Gość

To mógł być zart..mnie też koleżanka franca powiedziała latem, chodźmy na spacer ..wzięłam tenisówki..idziemy a ona mówi że właśnie jesteśmy na szlaku i nie ma odwrotu..a ja drogi powrotnej nie znalam..po całodniowym spacerze nie mogłam stanąć na nogi kilka dni z powodu zakwasów..niech jej czyrak na d..wyrośnie!

G
Gość

Ratowanie debili powoduje że ci się rozmnażają i ilość debili w społeczeństwie się zwiększa. Kiedyś by padła jako efekt selekcji naturalnej.

Dodaj ogłoszenie