Awantura o płot

(kz)
Płot przeciął asfaltową ścieżkę i poróżnił sąsiadów żyjących w zgodzie od 30 lat.
Płot przeciął asfaltową ścieżkę i poróżnił sąsiadów żyjących w zgodzie od 30 lat. Maciej Stanik
Na ul. Niemojewskiego, między spółdzielczym blokiem pod numerem 6 a "wojskowym" blokiem pod numerem 8, stanął płot. Przecina asfaltową ścieżkę, zamyka przejście i dzieli trawnik.

Płot przeciął asfaltową ścieżkę i poróżnił sąsiadów żyjących w zgodzie od 30 lat.
- Płot stanął tydzień temu i podzielił sąsiadów, którzy znali się i przyjaźnili od 30 lat - opowiada Teresa Radoń z jednego z bloków niegdyś należących do Agencji Mienia Wojskowego, dziś do wspólnoty mieszkaniowej.
Sąsiadów z bloków SM "Zagajnikowa" "wojskowi" (raptem sześć budynków) denerwowali tym, że na wypielęgnowanych trawnikach postawili tabliczki: teren prywatny, psom wstęp wzbroniony, i ze swoimi pupilami chodzili na... spółdzielcze trawniki.
Po lewej blok
- Nie może być tak, by "wojskowy pies" załatwiał się na spółdzielczy trawnik, a my mielibyśmy po nim sprzątać - mówi oburzony Stanisław Piwoński, spółdzielca, jeden z tych, którzy byli za postawieniem płotu. I dodaje, że "wojskowi" swoje dzieci wysyłają na ich plac zabaw, bo własnego nie mają.
W sobotę, po tygodniu awantur, spółdzielnia zrobiła mały wyłom w płocie i zdjęła jedno przęsło na szerokość człowieka.
- To problemu nie rozwiązuje - twierdzi Ewa Zawiejska ze spółdzielczego bloku, bo najbardziej zapiekli w złości mieszkańcy SM "Zagajnikowa" już planują wprowadzić klucze na plac zabaw, by "wojskowe" dzieci nie miały tam wstępu. Z kolei "wojskowi" podnoszą krzyk, gdy spółdzielcze dziecko wejdzie na ich wypielęgnowany trawnik.
- Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy Agencja Mienia Wojskowego sprzedała część placu prywatnemu inwestorowi, który ogrodził teren i odciął dla bloku przy ul. Niemojewskiego 6 dostęp do ulicy - opowiada Teresa Radoń. - Spółdzielcy podejrzewali, że to my sprzedaliśmy plac. Od tej pory jedni drugim robią na złość.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iks
proponuje ogrodzić każdy blok oddzielnie i każdemu dać klucz do wejścia do swoich klatek schodowych- najpierw były w klatkach domofony potem grodzenie trawników teraz grodzenie ulic wiec proponuje ogrodzić bloki- będzie jak w wojsku- wojskowa spółdzielnia wiec ogrodzenia każdego bloku niczym fortecy będą bronić i ogrodzić całe osiedle i na bramie głównej czołg niech postawią - będzie git!
m
mieszkaniec zagajnikowej
szkoda ze nikt nie mysli o tym i nie pamjeta jak sie palilo w bloku na niemojewskiego na 4 tym pietrze juz wtedy byl problem ze by straz tam wjechala niedaj boze jak sie znow cos przydazy i nie bedzie jak pomocy udzieli ludzie w jakich wy czasach zyjecie jeden drugiego by w lyzce zupy utopil inne osiedla sie buduja i ludzie potrafia sie dogadac miedzy soba a na zagajnikowej jak w geccie KOSZMARRRRRR!!!!!!
u
uprzejma :)
Członku SM "Zagajnik",
skoro piszesz już o prawie... to wojskowi wygrają w każdym sądzie...
Art. 145
§ 1. Jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej (droga konieczna).
§ 2. Przeprowadzenie drogi koniecznej nastąpi z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości nie mającej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które droga ma prowadzić. Jeżeli potrzeba ustanowienia drogi jest następstwem sprzedaży gruntu lub innej czynności prawnej, a między interesowanymi nie dojdzie do porozumienia, sąd zarządzi, o ile to jest możliwe, przeprowadzenie drogi przez grunty, które były przedmiotem tej czynności prawnej.
§ 3. Przeprowadzenie drogi koniecznej powinno uwzględniać interes społeczno-gospodarczy.
A poza tym.. z tego co mi wiadomo to chyba nie można stawiać płotu na drodze? Ciekawe co powiedziałaby na to straż pożarna...

PS. Chyba Wam się dzieci mylą, bo wojskowi raczej za wiele ich nie maja..a jak mają to ohajtanych...
m
mieszkaniec spółdzielni
Przez wiele lat było OK, ale teraz już chyba nie uda się wrócić do dawnych czasów. Niestety niektórzy nie rozumieją, że jak coś nie jest ogrodzone, to jeszcze nie znaczy, że jest "niczyje". Warto też zauważyć, że jest to nie tylko kłótnia na linii wojskowi - spółdzielnia. Mieszkańcy 6 bloków wojskowych też drą koty między sobą, a i w spółdzielni są ciągłe awantury, które zapoczątkował poprzedni przewodniczący rady nadzorczej (był na stołku przez kilka lat do czerwca ub. r. i niestety o kilka lat za dużo).
C
Członek SM "Zagajnik"
"Kotku" i "sąsiedzie", jeżeli zdecydowaliście się wyrazić swoje stanowisko w komentarzach do tego artykułu, to piszcie na temat; nie banalnymi, kłamliwymi stwierdzeniami. W sporach liczą się fakty i prawo, a nie czyjeś "pobożne" chęci i spiskowe urojenia.
Jeśli chodzi o czyjeś błędy ortograficzne, to przypominam, że tematem jest sprawa ogrodzenia, a nie to czy ktoś pisze poprawnie czy nie. Myśli na temat ortografii języka polskiego proszę poruszać na forum "Kółka Języka Polskiego".
k
kotek
a ja uważam cokolwiek się pisze to trzeba zajrzeć do słownika ortograficznego żeby spółdzielcy nie robili błędów ortograficznych.
S
Sąsiad
a mafia Szadkowskiego, dlaczego o niej nie wspomniano w artykule??? Cale to osiedle Zagajnikowa to na "dziwnych" zasadach działa.
C
Członek SM "Zagajnik"
Uważam, że zbudowanie tego ogrodzenia było słusznym krokiem ze strony Spółdzielni "Zagajnik".
Ten fakt ma uświadomić "Wspólnotom wojskowym", że nie tylko ich teren, jest terenem prywatnym.
Również teren spółdzielni jest terenem prywatnychm jej członków i na swoim terenie mogą oni robić to co uważają za słuszne dla siebie.
Protesty członków wspólnoty można uznać jako nieprawne wtrącanie się w sprawy Spółdzielni. Wygląda to tak jakby ktoś obcy chciał ustawiać meble po swojemu w moim mieszkaniu.
W chamski sposób wymuszają nienależne im prawa. Swoje dzieci by nie przeszkadzały im w wypoczynku i nie niszczyły zadbanych trawników, świadomie wysyłają na teren Spółdzielni.
Jeżeli chce się korzystać z placu zabaw (bo swoje się polikwidowało - bo się kurzy i jest chałas), wybudowanego za pieniądze spółdzielców należy się dogadać z zarządem "Zagajnika"
i ewentualnie partycypować w kosztach utrzymania tego placu.
W postępowaniu "wspólnot wojskowych" wyraźnie widać że wyznają zasadę Kalego z powieści "W pustyni i w puszczy": "Kali ukraść to dobrze, Kalemu ukraść to bardzo niedobrze".
Droga "wojskowa kadro" zacznij używać rozumu, a nie jakiś dziwnych i niezrozumiałych dla cywili nawyków nieprawnego narzucania swojej woli.
n
no i dobrze
a co to wojskowi to jacys lepsi chodzili na teran spółdzielczy i tam ich psy sracły bo swoje trawniczki czyste chcieli miec ich dzieciaki tam łdziły i brudziły a jak z spółdzielini weszli na teran wojskowy to mordy pruli bo dzieci sie tam bawia to teraz jak chca mieć czyste trawniczki to beda musieli sprzatac po psach a jak ich dzieci chcą miec plac zabaw to niech im zrobia wojskowi dużo kasy dostają a nie te mogą tam się bawić bo są wojskowych dziecmi a te drugie dzieci nie mogą to tera maja płot może sioe naucza teraz chociasz po psach sprzatć a nie najlepiej nasrac komuś pod oknem i spierdolić!
R
Robert G
Kargul, podejdź no do płota! - A na co? - Bo i ja podchodzę.
..
a naszej wersji Alex to pewnie będzie York
A
Anna
Stawianie płotów w mieście Łodzi i sprzedaży części terenu to nirmalka w tym mieście!
Płot ma Gimnazjum nr 4 w Łodzi przy Tuwima 12a. Łatwiej zlikwidować szkołę, niż uregulować sprawę drogi tj. płotu!!!!
Dodaj ogłoszenie