Arka - ŁKS. Spotkanie wielkich przegranych tego sezonu

Jan Hofman
Jan Hofman
Piłkarze ŁKS jeszcze tylko dwanaście dni pozostaną w ekstraklasie. W tym czasie drużyna z al. Unii rozegra trzy ostatnie mecze

Pierwszy już w sobotę w Gdyni z miejscową Arką. Tak się złożyło, że będzie to mecz wielkich przegranych tego sezonu. ŁKS już na pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek spadł do pierwszej ligi. Niewiele dłużej z pobytu w ekstraklasie cieszyli się żółto-niebiescy.

Wczoraj okazało się, że drużyna prowadzona przez trenera Ireneusza Mamrota straciła właśnie nadzieje na pozostanie w elicie polskiego futbolu. Trudno zatem mówić, że sobotni mecz będzie świętem piłki nożnej. To będzie raczej stypa, której przebiegiem będą zainteresowani wyłącznie nieliczni kibice.

Wydaje się, że działacze ŁKS i Arki solidnie zapracowali na marny los prowadzonych przez siebie klubów. W Łodzi prezes Tomasz Salski bezkrytycznie słuchał rad dyrektora sportowego Krzysztofa Przytuły. Wszystkich, którzy krytycznie oceniali działania Przytuły (m.in. chybiona polityka kadrowa drużyny), sternik łódzkiego klubu uważał za wichrzycieli i wrogów klubu. Teraz już wiadomo, kto miał rację.

Ciekawe, czy Salskiego stać na przyznanie się do błędu i skierowanie do wszystkich fanów ŁKS słowa... przepraszam!

Swoje problemy ma też Arka. Co prawda to czwarty kolejny sezon gdyńskiej drużyny w elicie, ale już ostatni. W marcu prasa pisała, że klub miał bardzo dużą dziurę w budżecie, która była szacowana na 7 milionów złotych. Miasto zrezygnowało z finansowego wsparcia Arki, a były właściciel, Dominik Midak, nie zamierzał dawać już ani złotówki. Na początku maja nowym właścicielem większościowego pakietu akcji piłkarskiej spółki (75 procent akcji) został Michał Kołakowski. To syn znanego menedżera piłkarskiego Jarosława Kołakowskiego.

Nie na wiele to się zdało, a o skali problemów klubu świadczy liczba trenerów, którzy w tym sezonie prowadzili drużynę: Jacek Zieliński, Daniel Myśliwiec, Aleksandar Rogić, Krzysztof Sobieraj i Ireneusz Mamrot.

Arka dzieli los ŁKS i wprzyszłym sezonie grać będzie w pierwszej lidze.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Już ja to widzę że kogokolwiek przeprosi.

G
Gość

nie porównujcie beniaminka ŁKS z jedną trybuna do Arki czy Korony które od lat grają w ekstraklasie które mają całe stadiony do dyspozycji i mają większe możliwości zarobków na kibicach na biletach karnetach od ŁKS na jednej trybunie .mają też bogatszych sponsorów albo są przez miasto sponsorowane w dużo większym stopniu niż w Łodzi

Dodaj ogłoszenie