Arka Gdynia-ŁKS. Teraz znów wszystko zależy tylko i wyłącznie od nich

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Dzisiaj o 20.30 piłkarze ŁKS rozpoczną w Gdyni mecz z Arką. Stawka jest wysoka - tylko triumfator tego spotkania zachowa szansę na awans do ekstraklasy.

Natomiast pokonany będzie już w stu procentach pewien walki w pierwszej lidze w sezonie 2021/2022.

W pewnym sensie to dobra wiadomość dla ełkaesiaków. Teraz wszystko zależy tylko i wyłącznie od nich. Łodzianie nie muszą już analizować wyników innych meczów, liczyć na to, że ktoś im pomoże itp. Sytuacja jest klarowna - wciąż można sprawić, że ten sezon będzie dla ŁKS bardzo udany. Bo przecież celem tej drużyny był powrót do ekstraklasy. Między bajki włóżmy tezy w stylu „jeśli nie teraz, to może następnym razem”.

Mam pozytywny ból głowy, zastanawiam się nad niektórymi pozycjami i rozpatruję to też szerzej . Po prostu ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Dla nas najważniejsze, żeby cały zespół był gotowy, żeby każdy z zawodników miał w głowie tylko jedno, osiągnięcie tego celu jako zespół, nawet kosztem jakichś, w cudzysłowie, interesów indywidualnych, tego, że wszyscy są ambitni, wszyscy chcą grać. Najważniejsze, żebyśmy tam zwyciężyli jako drużyna - stwierdził trener ŁKS Marcin Pogorzała w trakcie prasowego briefiengu

Zagrożeni przymusową pauzą w kolejnym spotkaniu są: Michał Trąbka, Jan Sobociński, Maksymilian Rozwandowicz, Antonio Dominguez, Przemysław Sajdak i Carlos Moros Gracia. Tym razem jednak nie przypuszczamy, żeby Pogorzała w jakikolwiek sposób kalkulował. Wszystko determinuje przecież końcowy rezultat.

Szkoleniowiec gdynian Dariusz Marzec ma do dyspozycji wszystkich zawodników z szerokiej kadry. I też nie wyobraża sobie porażki.

Dzisiejsze starcie będzie już 38. ligowym spotkaniem między tymi zespołami. Bilans jest korzystniejszy dla Arki, która zwyciężyła siedemnastokrotnie. ŁKS cieszył się z kompletu punktów dziesięciokrotnie, dziesięć razy padł remis (bilans bramkowy: 42-38 dla gdynian). Dziś goście mogą rozegrać historyczne starcie. W tym sensie, że jeszcze nigdy wcześniej nie byli górą na stadionie Arki. W tym sezonie było 0:0 (Gdynia) i 1:2 (Łódź).

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

kukiz15

M
MAgGoz44FIRE

Robbie Keane8VII1980...BOGusŁAW KUKU5

G
Gość
16 czerwca, 10:46, Gość:

dzisiaj ani Arka ani Tychy nie wygrają meczy w 90 min .wygrają albo goście albo bedą remisy i dogrywki

dzisiaj ani Arka ani Tychy ani ŁKS ani Łęczna nie wygrają meczy w 90 min. bo na obu boiskach dojdzie do awantur i bijatyk, kiedy kibice gospodarzy rozpoznają ukrywających się po cywilnemu kibiców gości i wtedy rozpocznie się regularna bitwa i sędzia będzie zmuszony przerwać oba mecze. Kibice Łęcznej zgodzą się na powtórkę meczu, ale kibice ŁKS kategorycznie będą domagać się walkowera i wtedy cała kibicowska Polska rozpocznie skandowanie: "Żydzi, Żydzi! Cała Polska was się wstydzi!"

G
Gość

dzisiaj ani Arka ani Tychy nie wygrają meczy w 90 min .wygrają albo goście albo bedą remisy i dogrywki

Dodaj ogłoszenie