Ariane Lipski znów przegrała w UFC. "Królowa przemocy" nie dała rady Molly McCann [ZDJĘCIA]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Ariane Lipski Fot. Damian Kujawa/ Polska Press
Mieszane sztuki walki. Była mistrzyni KSW wagi muszej Ariane Lipski doznała drugiej porażki w UFC. Brazylijka polskiego pochodzenia uległa w sobotę Molly McCann po trzech rundach i decyzji sędziów.

Ariane Lipski (11-5) zapowiadała, że bardzo chciałaby znów zawalczyć przed polską publicznością, tym razem pod banderą UFC. Brazylijka stoczyła pięć zwycięskich pojedynków dla KSW, została mistrzynią największej polskiej organizacji MMA i zyskała sobie dużą sympatię kibiców nad Wisłą. Po transferze do amerykańskiego giganta jest jednak daleko od mistrzowskiej formy. W sobotę podczas gali w amerykańskim Greenville doznała drugiej porażki z rzędu.

Przed walką z Molly McCann (9-2) Lipski była mocną faworytką bukmacherów. Rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak te przewidywania. Zawodniczka z Anglii była aktywniejsza i bardziej agresywna. Trafiała częściej, w pierwszej rundzie zaliczyła efektowne sprowadzenie do parteru, w drugiej posłała „Królową przemocy” na matę ciosami, w trzeciej kontrolowała sytuację w Oktagonie. Wszyscy sędziowie punktowali 30:27 na korzyść McCann.

Zamiast wymarzonego pasa UFC Brazylijkę polskiego pochodzenia będzie czekała walka o pozostanie w szeregach największej organizacji MMA na świecie. Ewentualna trzecia porażka z rzędu może dla niej oznaczać rozwiązanie kontraktu z potentatem.

ZOBACZ TEŻ:

Tomasz Narkun: Zawsze będę tym, który pokonał Mameda jako pierwszy

Wideo

Materiał oryginalny: Ariane Lipski znów przegrała w UFC. "Królowa przemocy" nie dała rady Molly McCann [ZDJĘCIA] - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie