Ararat Warszawa Ararat Żeran Kuchenne Rewolucje Jagiellońska

TJ
Ararat Warszawa Kuchenne Rewolucje Jagiellońska. W restauracji Ararat wcześniej Tawerna gościła Magda Gessler. Kuchenne rewolucje w restauracji u Artaka o nazwie Artatak. Żerań w Warszawie zasługuje na dobre jedzenie - powiedziała Magda Gessler.

Ararat Warszawa Kuchenne Rewolucje Jagiellońska. Restauracja Ararat mieści się na ul. Jagiellońskiej na warszawskim Żeraniu.
- Jedzenie było pierwszego dnia paskudne, to jedzenie dla psa - mówi Magda Gessler. - Nie wie, ile życia zostało tej knajpie.

- Pan daje śmieciową kuchnię - dodała Gessler. - Golonka śmierdzi, jest stara. - Śmierdzi starą szmatą. Jest pan bardzo skąpy.

- Nie jest źle - rzucił Artak, właściciel restauracji Ararat na Żeraniu.

Kuchenne rewolucje zawisły na włosku. Magda Gessler zastanawiała się, czy z takim podejściem właściciela jest sens cokolwiek w restauracji robić. Ostatecznie zgodziła się przeprowadzić Kuchenne Rewolucje w Araracie.

Całkowicie zmienił się nie tylko lokal Tawerna stała się właśnie Aratatem, ale również sam właściciel, który początkowo nie chciał żadnych zmian i uważał, że wszystko w restauracji robi bardzo dobrze.

Gdy w końcu kupił dobrej jakości produkty, zakasał rękawy i przyrządził ormiańskie dania, Magda Gessler cmoknęła z zachwytu.

Na Żeraniu w restauracji Ararat naprawdę można zjeść smacznego kebaba:)

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rozczarowany

Syf na podłodze, syf na stole. Do tego uschnięty bez w wazonie. Jedzenie bardzo słabe. Do wszystkiego dowalone cebuli, zero przypraw w daniach. Aż żal, że na ścianie wisi zdjęcie pani Magdy. Szczerze nie polecam tego miejsca. Jeśli ktoś ma ochotę zjeść coś na mieście, to już lepiej w pierwszej lepszej budzie z " chińczykiem" , niż tu.

K
Kopytna

Tam jest okropnie i żadnych rewolucji nie ma!!! Artak jest poprostu nie nauczalny !!!!!!!

z
zen

byłem i już nie wrócę... porcje drogie, małe, co do smaku to kwestia gustu mi nie podszedł albo po prostu nie smaczne... obsługa do d... (czas oczekiwania to jakaś masakra, chcieliśmy już wychodzić)
ps. nie reklama ale obok na Starzyniaku kebab też nie cudo ale wiele lepszy za pół ceny

K
Kamil

W karcie nic ciekawego, kebab z frytkami 20zł + 2zl oszukano na rachunku ( chyba serwis ) porcja taka jak na sniadanie. Eh szkoda że się nie udało... nie warto...

P
Piotrek

Masakra !!!!!!!!!!!!!!! czekałem 40 minut na kelnerkę i się nie doczekałem !!! w między czasie czekając na nią, lokal opuściło 6 rodzin które nie doczekały się aby złożyć zamówienie więc i ja z rodziną po 40 minutach "umierając" z głodu wyszedłem z lokalu. Nie polecam !!!!!!!!!!

j
jednorazowy klient

no i dokladnie to samo moge i ja dopisac...najechalo sie ludzi- nie bylo gdzie parkowac a w srodku...luzik...nic nikogo nie obchodzi...ludzie sami chodzili za kartami, za sztuccami, za kelnerkami...ten wspolnik cos probowal ratowac ale bez szans...w karcie dan raptem 5 na krzyz a i tak nie mieli nic...zupy zeby nie bylo nawet gotowej wiedzac ze poszla emisja w tv?
jakas kobieta sie awanturowala ze z calego zamowienia dostala frytki i pytala komu ma.je dac- ktoremu z dzieci, do czego i czym zjesc bo nie mieli sztuccow...w sosach byla podolewana woda- naprawde nie do wiary bylo

S
SZRAMA

Byłem tam również 7. grudnia - w moje 23. (cyfry się poprzestawiały) urodziny. Delikatnie rzecz ujmując, ale to bardzo delikatnie, muszę stwierdzić, że jedzenie nie powala na kolana. Mało tego... po wizycie w tej "restauracji" wydaje mi się, że Ormianie jedzą obiady na zimno. MSZ Armenii powinien interweniować, bo jakoś mam wrażenie, że to CYGANY, a nie inna nacja, kolejny raz mnie oje...ały z kasy. Żeby nie było - moja wizyta w tym lokalu miała czysto żartobliwy charakter. Jednak nie spodziewałem się czegoś takiego

g
gość restauracji

byłam tam z Rodzina w sobotę 7 grudnia... to był koszmar... nawet nie wiem w jakiej kolejnosci wymieniać to co nas tam spotkało... podczas naszego godzinnego pobytu wyszło ok 20-30 osób które nie zostały obsłuzone... wlasciciel stał sobie na fajeczce z tyłu budynku a na sali apokalipsa...dania o fatalnym smaku, pomieszane zamowienia, brak sztućców ( nam podano 7 nozy, zero widelcow, zero łyżek dla 4 osobowej grupy)... zamówilismy zupy, dania glówne, kawy, soki, deser... otrzymalismy kebaba na którego składało sie dziwne mieso i kilogram cebuli... ludzie się awanturowali, kelnerki się ukrywały i nic - absolutnie nic nie było ani miłe ani smaczne ani nawet nie "zalatywało" kuchnia ormiańska... aby nie było słychać narzekań wsciekłych klientów kelnerka właczyła głosno radio Złote przeboje...ot taka ormianska muzyka... przyjechało dziesiatki klientów...nie sadze aby wróciła choć jedna osoba...

Dodaj ogłoszenie