Alex, mordo ty moja!

Jan Zielarz
To jest magia kina, magia telewizji i magia serialu! W pierwszym odcinku "Komisarza Aleksa", który wyemitowano w minioną sobotę, Łódź wypadła rewelacyjnie.

Jakże interesujące miasto! Hotel andel's, lofty, Piotrkowska, skrzyżowanie Zachodniej i Ogrodowej pokazane z lotu ptaka - wszystko wyglądało zaskakująco dobrze. Tytułowy bohater, owczarek Alex - przeuroczy. Odtwórca głównej roli Kuba Wesołowski - również sympatyczny.
Łódzki magistrat dołożył około miliona złotych do produkcji serialu, ale warto było. Nie ma chyba lepszej promocji miasta niż właśnie tego typu film. Miło było słuchać komisarza Marka Bromskiego, który szedł z psem główną ulicą miasta i tłumaczył mu: - Widzisz Alex, to Piotrkowska, fajne puby, dobre piwo, ładne studentki...
Gorzej, gdy jakiś widz z Polski weźmie Łódź wykreowaną przez filmowców za rzeczywistość. Po przyjeździe do miasta może się nieco rozczarować. Chyba, że faktycznie zamieszka w hotelu andel's i nie wyjdzie poza Manufakturę.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie