Aleksandra Urbańczyk: Chcę spełnić swój sen o igrzyskach

(bap)
Aleksandra Urbańczyk-Olejarczykze srebrnym medalem mistrzostw Europy 2015.
Aleksandra Urbańczyk-Olejarczykze srebrnym medalem mistrzostw Europy 2015. Maciej Stanik
Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk podczas mistrzostw Europy na krótkim basenie powiększyła swój bogaty dorobek medalowy. Z Netanji łódzka pływaczka wróciła ze srebrem oraz poprawiła należący do niej rekord Polski.

t W Netanji zdobyła pani już ósmy medal mistrzostw Europy na krótkim basenie. Ten sukces cieszy tak samo jak pierwszy?
Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk (pływaczka AZS UŁ PŁ):
– Na pewno cieszy i to bardzo, bo każdy z tych medali kosztował mnie sporo sił i pracy. Nie da się ich porównać, ale mogę zapewnić, że każdy ma dla mnie wielką wartość i swoją historię. Zdobywałam je w trzech różnych konkurencjach, co dla mnie też ma duże znaczenie.
t W Izraelu złoto było w zasięgu?
– Kiedy na mecie wyścigu zobaczyłam swoje nazwisko na drugim miejscu, byłam bardzo szczęśliwa. Tym bardziej, że w tej konkurencji (50 m st. grzbietowym – przyp. red.) uzyskałam drugi wynik w karierze. Po analizie wyścigu z moim mężem i trenerem Bartkiem Olejarczykiem stwierdziliśmy, że Katinkę (Hosszu – przyp. red.) da się pokonać i można to było zrobić już podczas tych mistrzostw. Pierwsza część dystansu była bardzo dobra, ale setne sekundy uciekły mi po wyjściu z nawrotu. Żałujemy też z rezygnacji z rywalizacji na 100 m st. zmiennym, bo porównując moje czasy z finałowymi, trzecie miejsce było w zasięgu.
t Po tych mistrzostwach pozostaną też chyba inne miłe wspomnienia, bo Netanja to bardzo piękne miejsce.
– Rzeczywiście było skąd czerpać energię, bo mieliśmy pokój z widokiem na morze i można było poczuć się jak na wakacjach. Byłam zauroczona tym miejscem.
t Na trochę wolnego będzie pani musiała poczekać, bo już za tydzień w Lublinie odbędą się mistrzostwa Polski.
– Będą one dla mnie bardzo intensywne, bo w ciągu czterech dni czeka mnie aż piętnaście startów.
t Na szczęście, wkrótce święta i pewnie wszyscy będą pani życzyli startu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.
– Najważniejsze zawsze jest zdrowie, ale pod względem sportowym to rzeczywiście moje wielkie marzenie. Chcę wreszcie je spełnić.
t Jedną przepustkę do Rio już pani wywalczyła w sztafecie
4 x 100 m st. dowolnym.
– Ale to jest kwalifikacja dla drużyny i jej skład wcale nie jest jeszcze ustalony. O miejsce w nich będziemy walczyć podczas majowych zawodów w Londynie i mistrzostw Polski w Szczecinie. Do Rio chcemy pojechać w tym samym składzie, w jakim wywalczyliśmy minimum w Kazaniu. Moim celem jest też uzyskanie kwalifikacji w starcie indywidualnym na 50 m stylem dowolnym.
t Plan przygotowań do tego wyzwania jest już gotowy?
– Właśnie powstaje i nie wiem jeszcze, gdzie pojedziemy na zgrupowania. Na pewno to nie jest czas na eksperymenty i będę trenowała pod okiem Bartka.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widzew Łódź
Życzy powodzenia!!!
Dodaj ogłoszenie