Aktorka Kasia Warnke zaprezentowała się na ściance dość... nietypowo

Jan Hofman
Jan Hofman
Takich dożyliśmy czasów. Celebryci są wszędzie. Wydaje się, że bez nich nasze życie byłoby szare, smutne i pozbawione dużej dozy szaleństwa.

Oni często przekraczają granice dobrego smaku. Ale co tam, chodzi przecież o to, by być pierwszym dostrzeżonym, jak najbardziej oryginalnym. Jednym słowem: mają o nich mówić, pisać i wydaje się, że nie ma znaczenia, czy dobrze, czy też może z lekką dozą ironii. Najważniejsze jest być!

Przekonuje nas o tym Kasia Warnke. Aktorka pojawiła się na ostatniej imprezie „Flesz Fashion Night”. Warnke postanowiła wyszykować się na ściankę tak, by mieć pewność, że nie umknie uwadze fotoreporterów. Zaprezentowała więc prześwitującą zza cieniutkiego tiulu... pupę.

44-latka założyła welurowo-tiulową czarną suknię na jedno ramię. Na poziomie końca pleców prześwitywała na tyle, że zebrani mogli oglądać zarówno jej majtki, jak i pośladki.

Na przeciwnym biegunie jest Dorota Szeląglowska. Projektantka, która prowadzi udane metamorfozy domów i mieszkań, odcina się od tzw. celebryctwa.

- Nie mam potrzeby epatowania gołym biustem czy związkami na pierwszych stronach. Ale nie oceniam tych, którzy mają - powiedziała „Wysokim Obcasom”.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie