ABW szkoli... profesorów!

Edward MazurkowZaktualizowano 
Ostatnie szkolenie kontrwywiadowcze odbyło się na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych przy ul. Składowej. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób. Na Uniwersytecie Łódzkim agenci ABW ostrzegają przed sprzątaczkami, radzą nie ufać współpracownikom i uczą, jak działają obce służby specjalne w Polsce.

- Oficer ABW ostrzegał przed nadmiernym zaufaniem do współpracowników i sprzątaczek. Podobno w jakiejś firmie sprzątaczka do kosza na śmieci wkładała włączony telefon komórkowy. Nie mogłem tego słuchać. Demonstracyjnie wyszedłem z sali - mówi prof. Andrzej de Lazari, kierownik Katedry Stosunków Europejskich.

Szkolenie kontrwywiadowcze prowadziło dwóch funkcjonariuszy.

- Rozumiem na naszym wydziale sens szkolenia antyterrorystycznego, ale antyszpiegowskiego nie mogę już pojąć. Czy ktokolwiek z nas posiada jakiekolwiek informacje niejawne? Najwyżej ten, kto już z ABW współpracuje, ale on szkolenie przeszedł. Nasza wiedza z założenia ma być jawna, inaczej jest mało warta - uzasadnia swoje stanowisko profesor.

Na temat szkolenia próbowaliśmy zasięgnąć informacji w łódzkiej Delegaturze ABW. Funkcjonariusz, który odebrał telefon, wypytał o dane reportera, do kogo dzwonimy, w jakiej sprawie i kazał czekać przy słuchawce. Po kilku minutach poinformował, że rzecznik jest nieuchwytny i... odesłał do Warszawy.

O wyjaśnienia poprosiliśmy więc Tomasza Boruszczaka, rzecznika prasowego Uniwersytetu Łódzkiego. W e-mailu skierowanym do redakcji „Expressu Ilustrowanego” rzecznik napisał: „Szkolenia kontrwywiadowcze (...) mają na celu wyposażenie pracowników UŁ w podstawową wiedzę antyterrorystyczną oraz nabycie przez nich umiejętności obrony (ochrony) przed możliwością inwigilacji ze strony obcych wywiadów”.

- Teraz zapewne dziekan przed każdą Radą Wydziału będzie sprawdzał kosze na śmieci. Mnie taka wiedza nie jest potrzebna - ironizuje prof. Andrzej de Lazari.

[ZOBACZ TEŻ FILM 4-latek z Kościerzyny poszedł w piżamie do sklepu. Rodzice myśleli, że jest u dziadków (autor)

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ TEŻ FILM 4-latek z Kościerzyny poszedł w piżamie do sklepu. Rodzice myśleli, że jest u dziadków (autor)