66-letni emeryt robi zdjęcia i przekazuje policji! Uważajcie na pana Romana! [zdjęcia]

(ls)
66-letni pan Roman niemal codziennie odwiedza Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi i zostawia policjantom płytę CD ze zrobionymi w ciągu dnia zdjęciami.

Fotografuje kierowców, którzy popełnili jakieś wykroczenie - rozmawiali przez telefon podczas prowadzenia samochodu albo jechali bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. "Tropiciel" przychodzi do łódzkiej drogówki od czterech lat, a liczbę kierowców, do ukarania których doprowadził, szacuje się na kilkaset osób.

- Przynosi zdjęcia i wnosi zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczeń - wyjaśnia mł. asp. Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki. - Policjanci rozpoczynają czynności wyjaśniające - wzywają właścicieli sfotografowanych aut i wlepiają mandat.

Pan Roman zazwyczaj robi dwa zdjęcia do każdego przewinienia - zbliżenie i zdjęcie ogólne, na którym widać numery rejestracyjne pojazdu. Nie zawsze fotki są wystarczająco czytelne i część kierowców odmawia przyjęcia mandatu. Większość jednak płaci - 100 lub 200 złotych w zależności od popełnionego wykroczenia.

CZYTAJ TEŻ: Samochód, który "sam" parkuje

Łowca przewinień poluje na kierowców na skrzyżowaniach w centrum miasta. Można go spotkać na przykład u zbiegu ul. Zielonej i al. Kościuszki, przy Centralu lub w okolicach pl. Dąbrowskiego.
Dlaczego 66-letni emeryt jest tak mocno zaangażowany w to, co robi? Jak mówią policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi, uważa, że ma misję do spełnienia...

Wideo

Komentarze 406

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lolo
biedni ludzie mają auta? biedni to komunikacją miejską jeżdzą
T
Tomek
Co za menda.
r
r.
Niezgodne z prawem? Skoro mówisz "A", to teraz powiedz "B" i wymień paragrafy, z którymi p. Roman jest na bakier.
j
ja
Starcze szukasz problemow bo masz nudne zycie a stara cie wypedza z domu a ty sie mscisz na ludziach, dla mnie ty jestes starym UB, lepiej ci radze idz do kosciola i pomodl sie o lepszy rozum ktory juz czesciowo wyparowal. Dlamnie ty jestes niepoczytalny i szybko zglos sie do psychiatry !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
d
driver
Roman ty U-beku pierdolony wczoraj bylem w łodzi jak przyjdzie mi jakas fota to.........Ciekawe co masz z tego.
Z
Zgrywusek
Zakładam, że praca, którą wykonuje ten Pan jest pożyteczna i potrzebna. Kierowcy faktycznie niejednokrotnie łamią przepisy ruchu drogowego ale ...No właśnie jest jedno ale... Pan Roman robi zdjęcia. My jako normalni użytkownicy drogi nie jesteśmy osobami publicznymi ( chyba większość z nas kierowców). Co dalej dzieje się ze zdjęciami zrobionymi przez Pana Romana ? Zastanawiam się co dzieje się z kartą pamięci aparatu cyfrowego? Czy jest ona zabezpieczana przez policjantów na protokół zatrzymania rzeczy? Jeśli nie, to jest to duży błąd. Nie wiemy co dalej pan Roman może robić z naszym wizerunkiem, czy te zdjęcia pozostają na dysku twardym w jego komputerze? Osobiście nie życzyłbym sobie abym widniał w jego zbiorach. Prawdopodobnie takie działanie nie jest zgodne z prawem. Nawet skopiowanie zdjęć i przegranie ich na płytę CD pozostawia w komputerze ślad. Takie zdjęcie nie powinny być przegrywane na płytę lecz dostarczane w oryginalną kartą pamięci, na której są zdjęcia i dopiero przetworzone winny być przez policjantów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa domyślam się, że tak się nie dzieje. Nie ma również pewności, że dostarczone zdjęcie nie były wcześniej poddane obróbce cyfrowej i uważam, że jest to argument do podważenia przed sądem lub w trakcie wykonywania czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie, o ile nie dostarczono oryginalnej karty z zapisem tego aparatu, którym wykonane były zdjęcia. Pan Roman to osba prywatna, nie instytucja jaką jest Policja, która zna zasadny ochrony danych osobowych i inne pozostałe procedury. Niemniej jednak jeśli karta pamięci nie jest zabezpieczona wg mnie jest to poważne uchybienie i gdybym osobiście był sfotografowany podniósłbym ten argument. W dobie komputerów i aparatów cyfrowych istnieje ogromna możliwość ingerencji w zdjęcia natomiast funkcjonariusz policji nie będzie tego analizował bowiem gdyby nawet miał wątpliwości i chciałby to podważyć, to z pewnością znajdą się takie osoby, które powiedzą...a czy jesteś biegłym w tej dziedzinie? Pochopnie nie zapłaciłbym mandatu tylko dlatego, że Pan Roman jest popularny i wiarygodny w KMP w Łodzi. Z zamieszczonego artykułu jednoznacznie wynika cyt. "odwiedza Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi i zostawia policjantom płytę CD ze zrobionymi w ciągu dnia zdjęciami". Co dalej się z nimi dzieje, tego policjanci nie sprawdzą i nie będą sprawdzać czy te zdjęcia są nadal na komputerze Pana Romana i to jest oczywiste, bo jaka byłaby podstawa prawna by to wykonać ? Uważam, że od takich działań dotyczące ujawniania i weryfikowania wykroczeń jest Policja - profesjonalna Policja, a nie Pan Roman. Gdy wykonuje zdjęcia policja za pomocą np. fotoradaru, to jestem chociaż pewien, że nikt ich inny nie zobaczy tylko będą one do dyspozycji Policji i sądu o ile trafi wniosek o ukaranie danego kierowcy. W tym przypadku pozostaje wiele pytań. Nie wiem czy Państwo wiecie...jeśli Pan Roman w danej sprawie uzyska status pokrzywdzonego, a przecież może się czuć pokrzywdzonym i obstawać przy swoim, to proszę sobie wyobrazić, iż wówczas ma Pan roman prawo wglądu do akt sądowych. Pozna nasze dane osobowe, miejsce zamieszkania, a jeśli takie zdjęcie przez przypadek trafiłoby do waszych żon , a nie jechaliście w tym czasie sami tylko z przyjaciółką dobrego serca, co wówczas? Nie sądzę, że Pan Roman posunąłby się do takich działań ale rozważam to czysto hipotetycznie.
B
Benji
Niestety,na podpierdzielanie innych nie ma paragrafu...Cieszcie się,że nie ma fotoradaru...Albo,że nie jest strażnikiem miejskim.Może lepiej przeszedłby się po mieście i nagrał te wszystkie dziury w jezdni.
B
Benji
Robi przysługę policji?Chyba sam w to nie wierzysz...Pieniądze z wykroczeń idą do budżetu miasta,tudzież gminy.Idą więc na część "posranych"pomysłów urzędników.O poprawie bezpieczeństwa na drogach i skutecznym łataniu dziur w jezdni zapomnijcie...
a
amica
Chyba się coś komuś pomieszało! co to ma znaczyć, to jest niezgodne z prawem i koniec!!!!! Jest szereg faktów przeciwko takiemu działaniu. Nie będę się wypowiadać ale ten gość jest poważnie chory i trzeba albo mu pomóc albo odizolować od reszty społeczeństwa. Dziwię się tylko Policji ale cóż w takim kraju żyjemy, że nic mnie już chyba nie zdziwi.
K
Krzyś
Taka moja mała rada dla Was. Osoby komentujące w internecie nie są anonimowe, teraz wystarczy, że Pan Roman zajrzy tutaj, stwierdzi, że pod jego adresem są kierowane groźby karalne (art. 190 KK § 1), a niestety wielu z Was takie groźby wystosowało. Więc jeżeli nawet Roman Was nie złapał na swoich zdjęciach, to spróbuje złapać Was za groźby. Pozdrawiam.
o
obserwatorka
SIWEK... dobreee !!!! :D
S
SIWEK
JAK POJDZIESZ DO SZPITALA TTO DOSTANIESZ ZAMIAST HEPARYNY PAWULON W PODWOJNEJ DAWCE PAJACU
s
siwek
A WIEM ZE TO CZYTASZ PSYCHOLU JEBANY!!!
s
siwek
Roman juz cie namierzam cwelu jebany, ktos cie sprzedał wypirdole ci wszystkieszyby to se wtedy porabisz zdjecia frajerska pało
t
t_p_28
Niech pan Roman zajmie się lepiej filmowaniem/fotografowaniem dresów i innych typków spod ciemnej gwiazdy okradających, bijących i gwałcących innych ludzi, znęcających się nad zwierzętami itp., tudzież wypadki drogowe. To są poważne przestępstwa wymagające natychmiastowego ukarania.
Co? Brak odwagi?
Dodaj ogłoszenie