3-letni chłopczyk wypadł z okna

ei24
Policyjny dozór dla rodziców Adasia
Policyjny dozór dla rodziców Adasia ei24
Niespełna 3-letni Adaś wypadł wczoraj ok. godz. 16.30 z okna mieszkania na trzecim piętrze kamienicy przy ul. Abramowskiego 19. Dziecko przeleciało przez metalowy płotek na parapecie, otarło się o gałęzie drzewa w ogródku i upadło na ziemię przy chodniku.

Niespełna 3-letni Adaś wypadł wczoraj ok. godz. 16.30 z okna mieszkania na trzecim piętrze kamienicy przy ul. Abramowskiego 19. Dziecko przeleciało przez metalowy płotek na parapecie, otarło się o gałęzie drzewa w ogródku i upadło na ziemię przy chodniku.

Lekarze reanimowali je, a kiedy zaczęło oddychać natychmiast zabrali na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.
- Chłopiec doznał ciężkich, wielonarządowych obrażeń, jest w stanie krytycznym, ale walczy o życie - mówi dyżurny pogotowia.
- Rodzice chłopczyka byli pijani do tego stopnia, że nie zauważyli, że chłopiec wypadł z okna, nie byli nawet w stanie otworzyć drzwi na wezwanie policji, wyważyli je dopiero strażacy - mówi Radosłw Gwis, rzecznik policji. - 41-letnia matka miała 3,5 promila alkoholu w organizmie, a 32-letni ojciec 1,5 promila. Zostali zatrzymani i zabrani do izby wytrzeźwień. Po wytrzeźwieniu będą przesłuchani.
Według relacji sąsiadów, rodzice Adasia to alkoholicy, a ich mieszkanie to melina.
- Rano słyszałem jak się kłócili, już wtedy byli pijani - mówi Mieczysław Miszczyszyn, lokator mieszkania na pierwszym piętrze. - Matka chłopca ma jeszcze sześcioro dzieci, ale wszystkie zabrali od niej do domu dziecka, tylko Adaś został. To śliczny i bystry chłopaczek. Mówił do mnie dziadzio, bo często zanosiłem mu jedzenie.
(aga) fot. Maciej Stanik

Policyjny dozór dla rodziców Adasia

Wideo

Dodaj ogłoszenie