2/15 Zamknij

MIT!Konieczność noszenia masek ochronnych to nie pomysł wyssany z palca. Choć skuteczność tego zabezpieczenia była wielokrotnie kwestionowana, dane mówią

Hvesna/pixabay.com

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Maseczka nie chroni przed koronawirusem i nie warto się w niej męczyć

MIT!
Konieczność noszenia masek ochronnych to nie pomysł wyssany z palca. Choć skuteczność tego zabezpieczenia była wielokrotnie kwestionowana, dane mówią same za siebie. W analizie dostępnych informacji z randomizowanych badań kontrolnych wykazano, że stosowanie masek z różnego rodzaju materiałów wywiera silny efekt ograniczający rozprzestrzeniania się koronawirusa w populacjach.

Jak natomiast pokazały wyniki prac Uniwersytetu Kalifornii w Davis, zarówno maski chirurgiczne, jak i te filtrujące, znacząco zmniejszają liczbę cząsteczek wyrzucanych z ust w postaci aerozolu w trakcie oddychania, mówienia czy kasłania. Redukcja ich emisji wynosi co najmniej 90 procent. Dodatkowo dobrej jakości maski mogą blokować nawet 80 proc. cząstek koronawirusa pochodzących z zewnątrz. Ponieważ jednak patogen zostaje w nich uwięziony, wymagają częstego zmieniania i/lub dezynfekcji bądź prania.

W przypadku masek tekstylnych, w tym tych domowej roboty, problemem okazała się jednak duża liczba uwalnianych w powietrze mikrowłókien, które mogą przenosić koronawirusa. Maski takie powinny być jak najczęściej prane. W miarę możliwości zwłaszcza grubsze maski materiałowe warto wymienić na chirurgiczne, ponieważ stawiając opór przy oddychaniu sprawiają, że więcej cząstek wydostaje się na zewnątrz poprzez nieszczelności wokół twarzy.

Warto przy tym pamiętać, że zarażać koronawirusem mogą również osoby nie wykazujące objawów infekcji. W przestrzeni publicznej maski powinni nosić więc wszyscy. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy