10,5 mln złotych na tegoroczne podwyżki dla łódzkich nauczycieli. Ile wyniosą ich pensje?

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Sześcioprocentowa podwyżka dla łódzkich nauczycieli to wydatek 10,5 mln złotych - z budżetu miasta, bo subwencja oświatowa na nie nie wystarczy. ILE WYNIOSĄ PENSJE PO PODWYŻCE? KLIKNIJ DALEJ Pawel Relikowski / Polskapress
Sześcioprocentowa podwyżka dla łódzkich nauczycieli to wydatek 10,5 mln złotych - z budżetu miasta, bo subwencja oświatowa na nie nie wystarczy.

Do 30 września podwyżki

Od września nauczycielskie pensje wzrosły o 6 procent i łódzcy nauczyciele podwyżki otrzymają. Jednak subwencja oświatowa nie uwzględnia w całości kosztów podwyżek, co oznacza dla łódzkiego samorządu dodatkowy wydatek w wysokości 10,5 mln zł jeszcze w tym roku.

- Nauczyciele powinni godnie zarabiać, ale skoro rząd kształtuje zasady wynagradzania oraz wysokość pensji, to powinien je także w pełni finansować – podkreśla Małgorzata Moskwa-Wodnicka, wiceprezydent Łodzi. – Z ministerstwa edukacji otrzymałam informację, że dodatkowych środków nie dostaniemy i że zostały one zabezpieczone w subwencji oświatowej. Owszem subwencja dla Łodzi w tym roku jest o 52 mln zł wyższa, ale wynika to ze wzrostu kosztów, jakie ponosi oświata. My wydajemy na oświatę 1 mld 200 mln zł, z czego 844 mln zł na same wynagrodzenia dla pracowników. A otrzymaliśmy 700 mln zł subwencji.
Samorząd zapewnia, że wszyscy nauczyciele do 30 września br. podwyżki otrzymają. Wyniosą one od 169 do 220 zł brutto w zależności od stopnia awansu zawodowego.

Ile wyniosą pensje po podwyżce?

I tak pensje zasadnicze brutto będą wynosić:
nauczyciel stażysta – 2949 zł
nauczyciel kontraktowy – 3034 zł
nauczyciel mianowany – 3445 zł
nauczyciel dyplomowany – 4046 zł

Mało?

Niestety takie zarobki nie motywują do podejmowania pracy w szkołach, co skutkuje brakami kadrowymi. Potęguje je pandemia koronawirusa. Dyrektorzy szkół nie kryją, że wielu nauczycieli zrezygnowało z kontynuowania kariery w oświacie, wielu zdecydowało się na urlopy dla poratowania zdrowia lub odeszło na emeryturę. Brakuje nauczycieli przedmiotów ścisłych – fizyków, informatyków, matematyków, a także fachowców od przedmiotów zawodowych.

- Nie da się zarobić w szkole tyle, ile pracując w swojej branży – zwraca uwagę Marcin Józefaciuk, dyrektor Zespołu Szkół Rzemiosła. – Dlatego brakuje nam optyków, fryzjerów czy instruktorów jazdy konnej. Radzimy sobie tylko dzięki temu, że nasi nauczyciele mają charyzmę i chęć do pracy z młodzieżą w szkole, biorą dodatkowe godziny. Ja mogę przyznać im dodatki motywacyjne czy nagrody.

Sytuacja dotyczy wielu szkół, kształcących fachowców m.in. branży samochodowej, informatycznej, elektronicznej itd.

Czesne na uczelniach nie będzie obniżone ze względu na pandemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie